Sylwia Nawrat- najpopularniejsza modelka serwisu twoje-modelki.pl w pażdzierniku 2008 w kategorii fotomodelek profesjonalnych
T-M.pl: Witaj. Gratulujemy zdobycia tytułu i dziękujemy, że znalazłaś czas aby odpowiedzieć nam na kilka pytań. Co zadecydowało, że wybrałaś karierę fotomodelki?
Sylwia: Dziękuję bardzo. Cóż... w zasadzie wszystko zaczęło się przypadkiem. Zawsze lubiłam oglądać w TV programy o modelkach, śledziłam wybory miss, programy w których przedstawiane były kulisy realizowania videoclipów itp.
Na początku zarejestrowałam się na jednym z forów w internecie dotyczącym konkursów piękności, a także modelingu. Chciałam dowiedzieć się nieco więcej na ten temat. Po pewnym czasie przeczytałam informację na temat castingu dla dziewczyn chcących wystartować w konkursie. Bywało, że czasem ktoś ze znajomych czy rodziny mówił mi, że powinnam zostać modelka, ale ja się zawsze z tego śmiałam znając swoje warunki (wzrost). Mimo wszystko po długich namysłach doszłam do wniosku, że nic nie stracę i spróbuje się zgłosić do konkursu dla czystej zabawy. Jednak w krótkim czasie zorientowałam się, ze ani nie posiadam odpowiednich zdjęć, które mogłabym przesłać do organizatora, a także co było podstawą - nie spełniam kryteriów związanych ze wzrostem. Mimo tego zrobiłam sobie kilka amatorskich zdjęć, pożyczając aparat od kolegi. Zamieściłam je w swoim profilu na forum, o którym wcześniej wspomniałam.
W niedługim czasie dostałam ku mojemu zdziwieniu pierwszą propozycje sesji zdjęciowej od dwóch fotografów z Łodzi, na którą oczywiście pojechałam.
T-M.pl: Jak wygląda Twoje życie? Czy jest to ciągłe bieganie od studia do studia, czy raczej spędzasz czas koncentrując się na sprawach osobistych?
Sylwia: Aktualnie studiuję, a moją jedyną pracą na chwilę obecnš są zdjęcia. Nie ukrywam, że modeling wymaga poświęcenia sporej ilości czasu. Jednak kocham to co lubię i fakt, iż zdarzają się dni czy tygodnie, kiedy mam wyłącznie czas na zjedzenie czegoś i pójście spać wcale mnie nie przeraża.
T-M.pl: Czy trudno jest pogodzić zajęcie fotomodelki z nauką w szkole?
Sylwia: Szkoła jest dla mnie bardzo ważna, więc gdybym nie miała możliwoci pogodzenia nauki ze zdjęciami, to musiałabym się zdecydować na przynajmniej częściową rezygnację z modelingu. Całe szczęście jakoś sobie radzę i sytuacje w których szkoła koliduje mi z sesjami zdjęciowymi przytrafia się bardzo rzadko.
 T-M.pl: Czy na co dzień przykładasz szczególną wagę do swojego wyglądu?
Sylwia: Po prostu dbam o siebie - chyba jak każda kobieta :-). Staram się zdrowo odżywiać, być aktywną fizycznie, stosuję różne kosmetyki mające na celu zadbać o moją skórę itp.
T-M.pl: Co jest dla Ciebie w życiu najważniejsze?
Sylwia: W życiu najważniejsze jest dla mnie szczęście i zdrowie, zarówno moje jak i mojej rodziny. Na drugim planie stawiam swoje własne cele i marzenia.
T-M.pl: Czy miała kiedykolwiek styczność z TV?
Sylwia: Tak miałam. Zanim zajęłam się modelingiem, tańczyłam jako cheerleaderka w zespole tanecznym, o którym kręcony był serial dla TV publicznej. Wtedy pierwszy raz miałam styczność z kulisami telewizji. Później przypadkiem znalazłam się na planie teledysku Tede (ale to stare dzieje). Brałam udział w kilku epizodach: dla serwisu internetowego majšcego na celu namawiać młodych ludzi do kręcenia krótkometrażowych filmów, a także udział w polskim filmie mającym się dopiero ukazać w kinach.
T-M.pl: Świat modelek postrzegany jest przez większość naszego społeczeństwa jako brudny i zepsuty. Prawda, czy fałsz?
Sylwia: Powiem tak: i prawda i fałsz. Tutaj ma się styczność z życzliwymi osobami, jak i z ludmi dbającymi jedynie o własne dobro. Ja dzięki swojemu zajęciu poznałam sporo inteligentnych dziewczyn, które wbrew stereotypom wcale nie są głupimi modeleczkami. To często silne psychicznie i wykształcone dziewczyny. Mam tez kilku przyjaciół z tej branży, którym mogę praktycznie wszystko powiedzieć i wiem, że się nie zawiodę. Jednak w swiecie modelingu jest tez spora liczba takich osób, które psują to środowisko : obłudni, dwulicowi, stawiający własne cele na pierwszym planie. Staram się takich ludzi omijać szerokim łukiem.
 T-M.pl: Jak radzisz sobie z natarczywymi adoratorami?
Sylwia: Hehe
kiedy dostaje maile od nieznajomych, widomości czy zaproszenia z różnych serwisów przepełnione komplementami, czasem wiersze
muszę przyznać, że cieżko jest tego typu zachowania uznać za coś nieprzyjemnego. Zdarzają się ludzie, którzy na bieżąco śledzą mój rozwój i nawet jeśli dostaję od tych samych osób kilkakrotnie podobne wiadomości nie przeszkadza mi to i uznaje tego typu gesty za coś pozytywnego.
T-M.pl: Co w zawodzie fotomodelki jest najtrudniejsze?
Sylwia: Hmm
chyba najtrudniejsze, a raczej wymagające najwięcej pracy jest odpowiednie selekcjonowanie ofert współpracy, dobór właściwych zdjęć do portfolio i utrzymywanie zainteresowania w środowisku fotografów swoją osobą. Sporo zamieszania też wprowadzają wszelkie zmiany wizerunku modelek, np. w moim przypadku była to zmiana koloru włosów w te wakacje.
T-M.pl: Czy w szkole byłaś zawsze postrzegana jako najpiękniejsza w klasie?
Sylwia: Niee...
zawsze byłam tą małą, chudą Sylwią, która sprawiała wrażenie jakby przy większym wietrze miała się zaraz połamać :-)
T-M.pl: Twoje największe osiągnięcie w drodze do kariery?
Sylwia: Przede wszystkim za swoje największe osiągnięcie uważam fakt, iż z moim wzrostem jestem w stanie robić to co kocham, czyli pozować do zdjęć i mieć możliwość traktowania tego jednocześnie jako pracy. Poza tym uważam za swoje spore osiągnięcie możliwość ubiegłorocznej współpracy z fotografem Richardem Warrenem(współpracującym m.in. z Vogue), a także udział w licznych sesjach reklamowych.
Myślę jednak, że jeszcze wiele przede mną.
 T-M.pl: Jak radzisz sobie z powszechną opinią, na temat inteligencji modelek, która ponoć nie idzie w parze z urodą?
Sylwia: Tak jak już wspomniałam, nie ma na to uniwersalnej reguły. Wszystko zależy od tego jaki ktoś ma charakter, czy dana osoba posiada dystans do siebie i jak została wychowana. Ja zawsze byłam zdania, że dziewczyna, która jest - mówiąc zwyczajnie - głupia, długo się w tej branży nie utrzyma.
T-M.pl: Czy Twoja uroda pomaga Ci wybrnąć z trudnych sytuacji? (np. przy kontroli drogowej, albo w urzędzie)?
Sylwia: Cóż
wydaje mi się, że wszystko zależy od konkretnych sytuacji. Kilkakrotnie udało mi się uniknąć kary, czy zrobić szybciej zakupy :-), ale w życiu nie jest tak pięknie.
T-M.pl: Czy możesz nam zdradzić kilka sekretów, które pomagajš Ci w utrzymaniu dobrego wyglądu?
Sylwia: Dużo uśmiechu w każdej sytuacji - to mój podstawowy sekret :-)
T-M.pl: Jaka modelka stanowi dla Ciebie wzór do naśladowania?
Sylwia: Muszę wymienić ich kilka:
Uwielbiam Doutzen Kroes i Adriane Lime, cenie też Kate Moss za jej oryginalność.
 T-M.pl: Czy masz czas na realizację swoich marzeń i pasji?
Sylwia: Wykonując swoja pracę spełniam swoje marzenia.
T-M.pl: Twoje największe marzenie?
Sylwia: Lepiej nie zdradzać, żebym nie zapeszyła :-)
T-M.pl: Fotomodeling jest dla Ciebie przygodą, czy może sposobem na życie?
Sylwia: Myślę, że jedno i drugie po trochę. To przygoda, której nigdy nikt nie wymaże z mojej głowy. Aktualnie jest to mój sposób na życie, choć wiadomo, że modelką wiecznie być nie można, ale ja mam już swoje ciche plany :-) na przyszłość, która jeszcze jest dosyć odległa dla mnie.
T-M.pl: Czy posiadasz wypróbowany sposób na udany wypoczynek?
Sylwia: Tak, spędzanie czasu w gronie znajomych, będące dla mnie najlepszą formą wypoczynku, lub sport np.: pływanie, czy jazda na rowerze. Teraz w planach siłownia.
T-M.pl: Dziękujemy za to, że pozwoliłaś naszym użytkownikom, którzy tak często odwiedzają Twojš wizytówkę w naszym serwisie dowiedzieć się nieco więcej o sobie. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogli zobaczyć zdjęcia z Twoich najnowszych sesji zdjęciowych.
rozmawiał: Piotr Hawryluk, twoje-modelki.pl
|